KAPITAN ŻEGLUGI WIELKIEJ KONSTANTY MACIEJEWICZ

Jego zasługi i dokonania dla Morskiej Polski i dla Polskiego Szkolnictwa Morskiego

Proponując AKADEMII MORSKIEJ w Szczecinie przyjęcie imienia kpt.ż.w. KONSTANTEGO MACIEJEWICZA Ja – wnioskodawca i autor laudacji uzasadniam tę kandydaturę następująco:

Urodził się 11 listopada 1890 roku w Niemirowie Podolskim. Ukończył Korpus Kadetów, następnie Korpus Morski w St. Petersburgu. W 1911 roku otrzymał stopień oficerski. (Dokładną biografię kpt. Maciejewicza zawiera książka Marka Koszura pt. “Kapitan Kapitanów” wydana w 1987 r. oraz nowe, uzupełnione wydanie z roku 2006).

Konstanty Maciejewicz 1 lutego 1922 roku rozpoczął pracę w nowo utworzonej w Polsce Państwowoej Szkole Morskiej w Tczewie na stanowisku wychowawcy.

Już wiosną 1922 r. mustruje na szkolny żaglowiec LWÓW w charakterze III oficera.

Po dwóch szkolnych podróżach kierownictwo szkoły i dowództwo żaglowca doceniając jego fachowe żeglarskie umiejętności przenosi go na stanowisko starszego oficera.

W 1923 roku odbywa na Lwowie rejs szkolny do Brazylii. Lwów jako pierwszy polski statek przekracza równik. W 1926 roku kpt. Maciejewicz nostryfikuje swój dyplom i otrzymuje dyplom Kapitana Żeglugi Wielkiej wydany przez Polską Administrację Morską.

1 listopada 1926 roku zostaje mianowany komendantem statku szkolnego Lwów. Odbywa coroczne rejsy szkoleniowe.

W 1928 roku w podróży na Morze Czarne komendant Lwowa Maciejewicz przechodzi Dardanele pod pełnymi żaglami, wzbudzając podziw w żeglarskim świecie. Wyczyn ten 40 lat później powtórzył jego wychowanek kpt.ż.w. Kazimierz Jurkiewicz – komendant Daru Pomorza.

9 grudnia 1929 r. po zakupie przez Pomorski Komitet Floty Narodowej nowego nabytku – żaglowca COLBERT ex Princess Eitel Fridrich – kpt. Maciejewicz zostaje delegowany do portu Saint Nazaire we Francji po odbiór tego żaglowca z zadaniem przeprowadzenia go do stoczni w Nakskow w Danii, na remont i adaptację jako nowy polski statek szkolny.

Nowy nabytek otrzymuje nazwę “Pomorze”. W czasie holowania zrywa się silny sztorm, pękają hole i wyglądało na to, że statek ulegnie rozbiciu. Mogła to być jego pierwsza, a zarazem ostatnia podróż pod nazwą “Pomorze” i pod polską banderą. Dzięki fachowym, słusznym działaniom kpt. Maciejewicza statek utrzymał się na kotwicach tuż przy skalistym brzegu. 9 stycznia 1930 roku statek szczęśliwie przybył do stoczni w Nakskow.

Po adaptacji, jako żaglowiec szkolny zmienił nazwę na DAR POMORZA, przybył do Gdyni, gdzie 13 lipca 1930 roku odbyło się poświęcenie żaglowca i podniesienie biało-czerwonej polskiej bandery, a komendantem został mianowany kpt.ż.w. Konstanty Maciejewicz.

17 maja 1930 r. wysłużony Lwów zostaje przekazany do Marynarki Wojennej.

Od 1930 roku pod dowództwem kpt. Maciejewicza rozpoczyna się intensywne szkolenie kolejnych roczników nawigatorów i mechaników gdyńskiej P.S.M-ki.

16 września 1934 roku “Dar” wyrusza w rejs dookoła świata pod dowództwem kpt. Maciejewicza. W większości odwiedzanych portów ujrzano naszą banderę po raz pierwszy. Na przełomie 1936/37 roku jako pierwszy polski statek opłynął słynny przylądek Horn.

Dzięki kpt. Maciejewiczowi polska bandera zaczyna być widoczna w świecie, a polscy marynarze zyskują opinię znakomitych fachowców, co zresztą potwierdziło się w trakcie działań na morzu w II wojnie światowej.

6 czerwca 1939 roku kpt. Maciejewicz zdaje obowiązki komendanta Daru Pomorza swojemu wychowankowi – kpt.ż.w. Konstantemu Kowalskiemu, absolwentowi tczewskiej szkoły, a sam zostaje mianowany inspektorem Państwowej Szkoły Morskiej w Gdyni. Stanowisko to traktowane było jako z-ca dyrektora.

Po wkroczeniu we wrześniu niemieckiego okupanta na teren Gdyni, kpt Maciejewicz zostaje aresztowany i skierowany na roboty przymusowe w rolnictwie w okolicy Gdańska. Jednak już w październiku 1939 roku zostaje osadzony w obozie koncentracyjnym w Stutthofie. Żona kapitana Olga przybywa z Warszawy na wybrzeże, usilnie zabiega o zwolnienie męża z obozy, co jej się udaje.

W kwietniu 1940 roku kpt. Maciejewicz wyjeżdża w głąb kraju na Lubelszczyznę. Zatrudnia się w różnych zawodach, ale nie związanych z branżą morską. W końcu 1942 roku nawiązuje kontakt z działaczami morskimi Armii Krajowej.

W grudniu 1944 roku w wyzwolonym już Lublinie rozpoczyna działalność w Lidze Morskiej. W kwietniu 1945 roku Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów upoważnia kpt. Maciejewicza do zabezpieczenia majątku Szkoły Morskiej. Jednocześnie otrzymuje on nominację na dyrektora Państwowej Szkoły Morskiej w Gdyni.

Ówczesne władze państwowe szybko dostrzegły potrzebę utworzenia w Szczecinie Szkoły Morskiej, dla podkreślenia polskości ziemi szczecińskiej odzyskanej po II wojnie światowej oraz zgodnie z planami rozbudowy portu szczecińskiego i utworzenia w nim silnego ośrodka żeglugowego.

Ówczesny minister resortu żeglugi wydał rozporządzenie, na mocy którego cały Wydział Nawigacyjny gdyńskiej PSM w całości przeniesiony został z Gdyni do Szczecina. Zadanie to otrzymał do wykonania pierwszy komendant statku szkolnego DAR POMORZA kpt.ż.w. Konstanty Maciejewicz. Został on też mianowany dyrektorem tej placówki. Kpt. Maciejewicz przeniósł wszystkie chlubne tradycje i zwyczaje ze szkoły w Gdyni i Tczewie do uczelni w Szczecinie.

Dyrektoruje tej szkole aż do ponownego jej przeniesienia do Gdyni w 1953 roku.

Władze ministerialne zlikwidowały zupełnie w Szczecinie szkolnictwo morskie.

Sam Maciejewicz zostaje mianowany komendantem szkolnego szkunera “ZEW MORZA”, na którym pełni tę funkcję do 1955 roku. W 1962 roku kpt. Maciejewicz przechodzi na emeryturę. Pozostaje jednak aktywnym. Jest ławnikiem Izby Morskiej, a następnie delegatem Ministra przy Izbie Morskiej w Szczecinie. Zostaje też przewodniczącym komisji egzaminacyjnej na stopnie oficerskie przy Urzędzie Morskim w Szczecinie. Dorywczo pracuje w Polskim Rejestrze Statków. Atestuje przyrządy nawigacyjne oraz odbywa inspekcje na statkach. Gdy oficjalnie żegnał się z Polskim Rejestrem Statków, kpt. Maciejewicz powiedział: “Dziękuję dyrekcji PRS-u, że pozwoliła mi nadal pracować, bo bez pracy, którą wykonywałem przez całe życie, nie potrafiłbym żyć. Powiem Wam jeszcze jedno – gdybym się miał urodzić i żyć jeszcze raz, znów zostałbym marynarzem”.

Cały czas kontaktował się z młodzieżą, opowiadał o morzu, był świetnym gawędziarzem. Swoimi doświadczeniami z morza dzielił się z uczniami ponownie utworzonej Szkoły Morskiej w Szczecinie, z siedzibą przy Wałach Chrobrego. Był częstym gościem w Liceum Morskim, w różnych szkołach, drużynach harcerskich i klubach żeglarskich.

26 listopada 1972 roku kpt.ż.w. Konstanty Maciejewicz odszedł od nas na wieczną wachtę, którą pełni na Cmentarzu Centralnym w Szczecinie, w Alei Zasłużonych.

Jego imię nosi dumnie Szkoła Podstawowa Nr 56 w Szczecinie. Miasto Gdynia i Szczecin uhonorowały kapitana, nadając jego imię ulicom miasta. Statek KASZUBY,

Gdy został adaptowany na siedzibę Liceum Morskiego, otrzymał imię s/sKAPITAN K. MACIEJEWICZ. Po złomowaniu wysłużonego statku, przedni maszt został zdjęty i ustawiony na wjeździe do miasta, dając morski akcent Trasie Zamkowej.

Kpt. Konstanty Maciejewicz ma też swoją tablicę w alei “Zasłużonych Ludzi Morza” w Rewie pod Gdynią. Aleja powstała, by czcić pamięć wszystkich tych, którzy żyli dla polskiego morza i pracowali na nim.

O popularności postaci kapitana Konstantego Maciejewicza niech świadczy fakt, że 28 lat po jego śmierci – w 2000 roku, w dwóch plebiscytach ogłoszonych w lokalnej szczecińskiej prasie:

“GŁOS SZCZECIŃSKI – “Pomorzanin naszych czasów” kpt. zajął trzecią lokatę.

“GAZETA WYBORCZA – “Pomorzanin 100 lecia” zajął 6. lokatę.

Zgodnie z mottem że: “Człowiek żyje tak długo, jak długo trwa pamięć o nim”, nadanie Akademii Morskiej naszego morskiego Szczecina imię kpt.ż.w. Konstantego Maciejewicza, wybitnego pedagoga morskiego, wybitnego żeglarza, zacnego Polaka, będzie najpiękniejszym i najtrwalszym pomnikiem dla naszego ukochanego “MACAJA” – legendarnego KAPITANA KAPITANÓW.

Jestem też przekonany, że taki patron Akademii Morskiej podniesie prestiż naszej szczecińskiej morskiej uczelni.

Za zasługi swego pracowitego życia kpt. Maciejewicz odznaczony został wieloma odznaczeniami państwowymi i resortowymi. Wymienię tylko te najważniejsze:

Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski oraz Medal Komisji Edukacji Narodowej, Złota Odznaka Zasłużony Pracownik Morza.

Laudację o kapitanie Konstantym Maciejewiczu napisał

Wiktor Czapp kpt.ż.w. – wychowanek Kpt. Maciejewicza

z Państwowej Szkoły Morskiej z Al.Piastów 19 w Szczecinie

Absolwent rocznika 1953.

Szczecin, lipiec 2008 r.